26 Jul Amerykanin z urazem rdzenia jest optymistyczny przed rozpoczęciem stymulacji zewnątrzoponowej

Andrew Valadka ma 20 lat i pochodzi z Chicago. Do niedawna, jako aktywny licealista, dużo czasu poświęcał na sport oraz ćwiczenia fizyczne, spędzając nawet kilka godzin dziennie na siłowni. Pewnego dnia wydarzył się jednak straszny wypadek. Grając w futbol amerykański, Andrew złamał szyję i doznał urazu rdzenia kręgowego na poziomie C6. Dziś, przykuty do wózka chłopak, jest zdeterminowany i pełen nadziei, że znów zacznie chodzić.

Uraz rdzenia kręgowego zakłóca sygnały, przesyłane między mózgiem a resztą ciała. Kręgosłup dzieli się na cztery odcinki, wymieniając od góry: szyjny, piersiowy, lędźwiowy i krzyżowy. Każdy odcinek jest połączony z układem nerwowym w innych częściach ciała, więc w zależności od lokalizacji, uraz może powodować dysfunkcje na wielu różnych płaszczyznach.
Segment C6 znajduje się w dolnej części odcinka szyjnego. Uraz w tym miejscu może oznaczać paraliż rąk, nóg i tułowia oraz atrofię mięśni i problemy z kontrolą pęcherza moczowego oraz zwieraczy. Pacjent z takim urazem potrzebuje sprzętu pomocniczego, aby się poruszać oraz przemieszczać między wózkiem a łóżkiem. Niektóre urazy na tym odcinku prowadzą do całkowitej lub częściowej tetraplegii.

Mimo trudnej sytuacji Andrew jest przepełniony nadzieją i optymizmem. Szukając alternatywnych metod leczenia dotarł Unique Access Medical oraz Epidural Stimulation Now. Na ich stronach znalazł filmy z relacjami pacjentów w podobnej do niego sytuacji. Andrew powiedział nam, że historie innych osób odegrały ważną rolę w podjęciu ostatecznej decyzji. Efekty leczenia, w mniejszym lub większym stopniu, były widoczne u wszystkich pacjentów, ale szczególną inspiracją dla Andrew i jego mamy stał się Andrew Bell. Jego szybka poprawa stanu zdrowia daje nadzieję ludziom na całym świecie. Andrew Valadka skontaktował się z Andrew Bellem, chcąc się poradzić w kwestiach związanych z leczeniem. Po rozmowie ostatecznie zdecydował się wyjechać na leczenie do Bangkoku.

Na kilka dni przed operacją wszczepienia urządzenia do stymulacji zewnątrzoponowej Andrew nie okazuje nawet cienia strachu ani zwątpienia. Rozmawiając z nami opowiadał o swoich celach i oczekiwaniach związanych z leczeniem. Ma nadzieję, że podobnie jak inni pacjenci, dzięki stymulacji zewnątrzoponowej zobaczy poprawę w zakresie funkcji układu autonomicznego, ciśnienia krwi, kontroli pęcherza i zwieraczy oraz wielu innych.

Życzymy Andrew powodzenia! Trzymamy kciuki i nie możemy się doczekać pierwszych widocznych efektów.