Pacjent z urazem rdzenia kręgowego, Andrew Bell, wraca do Bangkoku na dalszy ciąg leczenia.

W 2015 r. miał miejsce niefortunny wypadek drogowy: gdy Andrew Bell jechał na motocyklu, wjechał w niego nieuważny kierowca. W wyniku uderzenia doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego na poziomie T5. Lekarze powiedzieli Andrew, żeby pogodził się z własnym losem, bo nigdy nie będzie już chodzić. Andrew jest jednak bardzo zdeterminowany i postanowił, że sam napisze własną historię.

Gdy Andrew przyjechał do nas po raz pierwszy, jego leczenie obejmowało wszczepienie urządzenia do stymulacji zewnątrzoponowej i terapię komórkami macierzystymi oraz program rehabilitacji z terapiami wspomagającymi. Podobnie jak u naszych wcześniejszych pacjentów, krótko po operacji widoczne były ogromne efekty. Andrew był w stanie kontrolować swoje nogi, a jego doskonała kondycja fizyczna przyspieszyła proces regeneracji.
Stymulacja zewnątrzoponowa polega na zastosowaniu ciągłego prądu elektrycznego na określoną część lędźwiowego odcinka rdzenia kręgowego. Centralną częścią tego przełomowego leczenia jest urządzenie do stymulacji zewnątrzoponowej, które umieszcza się chirurgicznie na warstwie ochronnej rdzenia i podłącza do układu nerwowego. Poprzez emitowany prąd może ono stymulować podobną do lokomotorycznej aktywność.

Stymulacja zewnątrzoponowa może byś stosowana u pacjentów z całkowitymi i częściowymi urazami rdzenia kręgowego. Warto podkreślić, że nie jest to stymulacja mięśniowa ani metoda uśmierzania bólu. Po wszczepieniu, pacjent uczy się jak kontrolować urządzenie, aby świadomie wywoływać ruch kończyn.
Zachwycony efektami pierwszego leczenia Andrew był gotowy na jego kontynuację. Zdecydował się kolejny wyjazd do Bangkoku i w trakcie drugiej wizyty ćwiczył z terapeutą, aby wzmocnić mięśnie tułowia, mięśnie posturalne oraz poprawić równowagę. Osiągnięcie założonych celów było dla niego ogromną motywacją, gdyż zdawało mu się, że są one niemożliwe.

Dzięki dalszym ćwiczeniom i rozbudowanemu programowi rehabilitacji, Andrew zaczął stawiać pierwsze kroki na bieżni. Przed powrotem do domu potrafił już stać utrzymując wagę własnego ciała oraz chodzić z pomocą poręczy równoległych i chodzika.

Po powrocie do rodziny w Wielkiej Brytanii, Andrew doszedł do wniosku, że chce dalej kontynuować leczenie w Bangkoku, gdyż wpływa ono pozytywnie na jakość jego życia. Od momentu rozpoczęcia trzeciej wizyty w naszym szpitalu, dzięki dalszej rehabilitacji, nogi Andrew stały się silniejsze i chodzi dużo pewniej. Zauważył również poprawie w zakresie kontroli pęcherza i zwieraczy.

W obliczu tak wielkiej traumy, wiele osób załamałoby ręce i poddało się. Mimo tragicznego zdarzenia, w wieku 32 lat Andrew pozostaje zdeterminowany, konsekwentny i pełen optymizmu. Teraz jego jedynym marzeniem jest kontynuować leczenie, aby osiągnąć kolejne poprawy i w pełni cieszyć się czasem spędzonym z rodziną i przyjaciółmi.

Dzięki efektom swojej ciężkiej pracy, Andrew stał się inspiracją dla ludzi na całym świecie. Pozostaje nam tylko trzymać kciuki i czekać na kolejne kroki, które nasz Pacjent z pewnością postawi, na drodze do spełnienia swoich marzeń.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat stymulacji zewnątrzoponowej, skontaktuj się z nami. Nasz reprezentant pacjenta odpowie na wszystkie Twoje pytania.