Pacjent z urazem rdzenia kręgowego C4 zadowolony z efektów stymulacji zewnątrzoponowej

Paraliż wywołany urazem rdzenia kręgowego był zawsze uważany za trwały i nieuleczalny, gdyż wiąże się z zerwaniem połączenia między rdzeniem kręgowym a mózgiem. Na szczęście innowacyjne urządzenie do stymulacji zewnątrzoponowej potrafi wytworzyć sygnał, który zastępuje impulsy pochodzące z mózgu, aby wywoływać zbliżoną do lokomotorycznej aktywność. Stymulacja zewnątrzoponowa obala mit, że urazów rdzenia kręgowego nie da się leczyć. Metoda ta odmieniła życie wielu osób. Payton jest jedną z nich.

Payton Smith to 22-letni Amerykanin, którego rdzeń kręgowy uległ uszkodzeniu w wyniku tragicznego wypadku samochodowego. Uraz jest zlokalizowany na poziomie kręgu C4, czyli tuż poniżej podstawy szyi. Tego typu urazy są uznawane za najcięższe: Payton utracił możliwość poruszania wszystkimi kończynami i potrzebuje pomocy przy wykonywaniu większości codziennych czynności.

Mimo że lekarze w kraju powiedzieli mu, że stan jest nieodwracalny, Payton nie poddał się i postanowił walczyć. Mężczyzna przeszedł operację wszczepienia urządzenia do stymulacji zewnątrzoponowej oraz rozbudowany program rehabilitacji z Unique Access Medical w Bangkoku. 22-latek ciężko pracuje, a jego stopniowa poprawa to najlepszy dowód, że lekarze w USA mylili się.

“Siedziałem przez 40 minut, utrzymując równowagę i wykorzystując mięśnie posturalne. Wcześniej nie byłem w stanie w ogóle siedzieć, nawet przez 30 sekund.” – tak Payton opisał niektóre z widocznych rezultatów. Nasz Pacjent może również zablokować kolana, a nawet stać i wykonywać kroki z uprzężą rehabilitacyjną.

“Mówiono mi, że te rzeczy są niemożliwe, więc jestem podekscytowany.” – dodał.

Droga do zdrowia jest pełna wyzwań, ale Payton patrzy w przyszłość z odwagą i determinacją. Wie również, że zawsze może liczyć na wsparcie swoich najbliższych. Na filmie opowiada o widocznych efektach stymulacji zewnątrzoponowej oraz dziękuje terapeutom, którzy pomagali i prowadzili go z dużym zaangażowaniem. Payton podkreśla też jak ogromne wsparcie otrzymuje od ojca, który cały czas motywuje go w tych trudnych chwilach.

“Spędziłem tu krótki okres czasu i robiłem rzeczy, które uznawałem wcześniej za niemożliwe. Gdyby nikt nie popychał mnie do przodu, mógłbym nigdy się o tym nie przekonać. Dziękuję wszystkim tym osobom… Z pewnością jest to przełomowe leczenie. Pomogło wielu ludziom.” – powiedział nam Payton.

Skontaktuj się z nami, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat stymulacji zewnątrzoponowej. Nasi specjaliści chętnie odpowiedzą na wszystkie pytania w dogodnym dla Ciebie terminie